W toczącej się debacie pojawiają się osoby, które próbują bronić tej niefortunnej propozycji i mówią, że to była wstępna propozycja, a poza tym IGTE dawało ludziom wybór.
Stanowisko IGTE jest dostępne na stronie internetowej, więc każdy może się z nim zapoznać i zobaczyć, że na 9 punktów opisujących propozycję IGTE, 8 dotyczy wypłaty programowanej, a tylko jeden wspomina o emeryturze dożywotniej. A dokładnie rzecz biorąc o możliwości „zakupu emerytury dożywotniej”.
Jaki byłby koszt „zakupu” emerytury dożywotniej? Nie wiadomo. Według Gazety Wyborczej: Izba nie przygotowała szczegółów tego rozwiązania. Przedstawiciele OFE twierdzą, że gdy stworzy się taką możliwość, oferty same pojawią się na rynku.
A wracając do opinii, że wypłaty programowane były „wstępną” propozycją. Wojciech Nagel (jeszcze do niedawna Prezesa IGTE) tak pisał na swoim blogu: Jaka jest istota propozycji emerytury programowanej? Koncepcja wypłat zaproponowana przez Towarzystwa Emerytalne jest wynikiem dogłębnych analiz i wieloletnich badań.
Czy coś co jest przygotowywane przez kilka lat można nazywać wstępną propozycją? A swoją drogą czy wymyślenie wzoru wypłat emerytur programowanych wymaga kilku lat analiz i wszechstronnych badań? Mnie zajęło to tylko jedną chwilę:
W – wypłata programowana
z – zgromadzony kapitał
o – opłaty
p – prowizje
10 – okres pobierania wypłaty programowanej
