OFE WATCH – po co ten blog?

Koncepcja tego bloga jest bardzo prosta – wręcz najprostsza z możliwych. 22 marca br. w Gazecie Wyborczej pojawił się artykuł „Emerytura przez 10 lat, a może dożywotnio”, który na nowo rozpoczął debatę o OFE. I od tego czasu pojawiło się wiele manipulacji, niedopowiedzeń i kłamliwych tez, które wymagają weryfikacji – stąd nazwa bloga „OFE WATCH”.

Polska reforma wzorowana była na chilijskiej, dlatego blog rusza 1 maja – w 32 rocznicę inauguracji funduszy emerytalnych w Chile; ku przestrodze dla tych, którzy nie wiedzą, jak to się skończyło.

Debatę o OFE „podgrzewa” również prowadzony przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej ustawowy przegląd systemu emerytalnego. Skądinąd ustawowy wymóg przeprowadzania, co jakiś czas, przeglądu był moim pomysłem. Dzisiaj wyraźnie widać, że taki przegląd jest niezwykle potrzebny. Z wypowiedzi członków rządu wynika, że będzie gotowy na przełomie maja i czerwca. Do tego czasu pojawi się jeszcze sporo nieprawdziwych informacji, które będą wymagać sprostowania. Będę starała się robić to na bieżąco.

Na początek informacja, którą podało w zeszłym tygodniu radio RMF FM: „Dodatkowo szefowie funduszy sami zgłoszą gotowość obniżenia pobieranych przez siebie prowizji”. Szefowie OFE nie muszą zgłaszać gotowości, nie muszą mieć zgody rządu, ani nikogo innego, żeby obniżyć prowizje. Mogą to zrobić sami, z dnia na dzień. Ustawa określa jedynie maksymalny poziom pobieranej prowizji (dzięki rządowi PO-PSL jest to aktualnie 3,5%, do 2010 r. było to 7%). Rząd PO-PSL obniżył go ustawowo. Wcześniej apelowałam wielokrotnie do Powszechnych Towarzystw Emerytalnych, aby obniżyły prowizję. Bezskutecznie. PTE żaliły się, a to ambasadorom Niemiec, Holandii, Wielkiej Brytanii, a to Komisji Europejskiej, że zła Minister Pracy pozbawia je gwarantowanych na wieki wieków zysków. Skarżyły się, że zmieniamy warunki prowadzenia „biznesu”, że OFE upadną. Nic takiego się nie stało. Biznes kwitnie, a PTE mają się jak pączki w maśle. Dziś deklarują obniżenie prowizji, lepiej późno niż wcale. Mam nadzieję, że za tą zapowiedzią kryją się rzeczywiste działania, a nie jest to tylko „balon próbny”.

Zapraszam do czytania mojego bloga o planach z 1999 roku, zawiedzionych nadziejach emerytów, ale także propozycjach rozwiązań, niekoniecznie politycznie poprawnych.
Trwa ładowanie komentarzy...